Projekt federalnego nadzorcy AI trafia do Kongresu. Branża podzielona: OpenAI popiera, Anthropic chce więcej
Biały Dom przedstawił projekt utworzenia amerykańskiego nadzorcy AI na wzór FINRA — prywatnej organizacji raportującej do SEC. Firmy miałyby rejestrować najmocniejsze modele i raportować incydenty, ale bez prawa do blokowania premier.
Administracja prezydenta Trumpa przedstawiła w Kongresie projekt ustawy powołującej National AI Standards Authority (NAISA) — federalnego nadzorcę branży AI wzorowanego na FINRA, samoregulacyjnej organizacji rynku papierów wartościowych. Projekt to efekt sygnalizowanych w połowie lipca prac Białego Domu nad modelem nadzoru „lżejszym niż agencja rządowa“.
Zgodnie z projektem NAISA miałaby prowadzić rejestr modeli przekraczających próg obliczeniowy — 10^27 operacji zmiennoprzecinkowych zużytych na trening — oraz zbierać raporty o incydentach bezpieczeństwa w ciągu 72 godzin od ich wykrycia. Organizacja nie dostałaby jednak prawa do zatwierdzania modeli przed premierą ani do nakładania kar finansowych; te pozostałyby w gestii SEC i FTC.
Kto płaci, kto rządzi
Finansowanie NAISA ma pochodzić ze składek firm członkowskich, proporcjonalnych do przychodów z usług AI. Władze organizacji miałby tworzyć przedstawiciele branży, administracji i niezależni eksperci — dokładne proporcje pozostawiono do negocjacji w komisjach. Pierwsze przesłuchania zaplanowano na wrzesień.
Reakcje branży są przewidywalnie podzielone. OpenAI, które od miesięcy lobbuje za jednym prawem federalnym zamiast mozaiki regulacji stanowych, nazwało projekt „rozsądną podstawą do dalszej pracy“. Anthropic — lobbujące za ostrzejszymi regulacjami — skrytykowało brak mechanizmów prewencyjnych: według firmy nadzór bez prawa do wstrzymania premier modeli „sprowadza się do archiwizowania katastrof, zamiast im zapobiegać“.
Wyścig z regulacjami stanowymi
Prawdziwa stawka to pytanie, czy prawo federalne wyprzedzi regulacje stanowe. Kalifornia, Nowy Jork i Teksas mają własne ustawy AI na różnych etapach legislacji; projekt federalny zawiera klauzulę preempcji, która unieważniłaby część z nich. To właśnie ona, a nie sam kształt nadzorcy, może zdecydować o losie ustawy w Kongresie — gubernatorzy obu partii zapowiadają obronę kompetencji stanów.
Komisja handlu Senatu przyjęła projekt do pierwszego czytania. Analitycy cytowani przez Politico oceniają szanse uchwalenia w tej kadencji na mniej więcej połowę.
Komentarze