Świat

FCC blokuje nowe chińskie roboty humanoidalne w USA. Kamery i mikrofony uznane za ryzyko inwigilacji

Amerykańska Federalna Komisja Łączności wstrzymała autoryzacje nowych chińskich robotów humanoidalnych i czworonożnych, powołując się na bezpieczeństwo narodowe. Modele dopuszczone wcześniej pozostają legalne w sprzedaży, ale kolejne urządzenia z kamerami, mikrofonami i sensorami nie wejdą już na rynek USA.

FCC rozszerzyła we wtorek logikę znaną z zakazów wobec Huawei i DJI na zupełnie nową kategorię urządzeń. Restrykcje obejmują nowe zagraniczne roboty humanoidalne i czworonożne — w praktyce przede wszystkim chińskie, bo to firmy takie jak Unitree dominują dziś w tanim segmencie tego rynku. Urządzenia autoryzowane przed decyzją mogą być dalej sprzedawane i używane.

Dlaczego regulator uderza w roboty?

Argumentacja jest prosta: robot w domu, biurze czy magazynie to mobilna platforma sensoryczna. Kamery, mikrofony, lidary i czujniki, bez których maszyna nie może się poruszać, są jednocześnie kompletnym zestawem do zbierania danych — a oprogramowanie i aktualizacje przychodzą z serwerów producenta. FCC uznała, że w przypadku sprzętu spod chińskiej jurysdykcji stwarza to ryzyko inwigilacji, którego nie da się usunąć na poziomie pojedynczego urządzenia.

Kto zyskuje, kto płaci?

Decyzja to wiatr w żagle amerykańskich startupów robotycznych — od Figure po Boston Dynamics — które przegrywały dotąd cenowo: chińskie humanoidy bywały kilkukrotnie tańsze od zachodnich odpowiedników. Rachunek zapłacą firmy logistyczne i przemysłowe, które budowały pilotaże na tanim imporcie. Krótkoterminowo oznacza to wyższe koszty automatyzacji, długoterminowo — presję na budowę krajowej podaży.

Nowy front dekuplingu

Blokada robotów to kolejny — po chipach, modelach i centrach danych — front technologicznego rozdzielania USA i Chin. Waszyngton ogranicza eksport zaawansowanych układów do Chin, a teraz domyka przepływ w drugą stronę: gotowych urządzeń z chińską elektroniką i łącznością do amerykańskich domów i fabryk. Symbolicznie domyka się to z ruchami kapitału: tego samego dnia media doniosły, że SoftBank negocjuje przejęcie Gravis Robotics, spin-outu ETH Zurich od autonomicznych maszyn budowlanych, przy wycenie ponad 500 mln dol. Konsolidacja zachodniej robotyki przyspiesza dokładnie wtedy, gdy chińska konkurencja traci dostęp do największego rynku zbytu.

Źródło: TechStartups

Komentarze

Dołącz do dyskusji

Komentarze są moderowane przed publikacją.